List przyszedł, polecony, podpisać było trzeba - mały ten list. W środku klika zdań - trzeba było mieć 16 punktów, dostałem 15 - co za pech!

Pamiętajcie, nie poddawajcie się! Szybki telefon, jak mogę zobaczyć wniosek co zostało podważone - nabór jeszcze trwa, to złożę jeszcze raz. Dzwonię, pokój 27 (wtedy jeszcze nie wiedziałem ale będę go częściej odwiedzać).

Wchodzę, mówię z czym przyszedłem wniosek wyciągają, patrzę utrabook maksymalnie 3 tys zł, nie ważne co tam napisałem, 4,5 tys zł to za dużo, za to pół punktu. Brak studiów - tylko matura to pół punktu na 3 - mogłem jednak je skończyć! Doświadczenie w prowadzeniu działalności - żadne - bo tylko prawne dokumenty mogą być. Doświadczenie w tym co chcę robić pół punktu bo przecież nie ważne staże itp. UMOWA musi być.

Najbardziej zmartwiło mnie ostatnie pół punktu w sumie półtora, które spokojnie mogłem dostać - konkurencja, nie ważne że napisałem, że głównie chcę robić promocję na social media (Facebooku) zostałem podciągnięty do robienia stron www a tam konkurencja jest duża i ucięli.

No nic poddać się nie mam zamiaru, zabieram się za poprawienie wniosku.