Ciekawostką jest, że najprostsze rzeczy czasami przynoszą najwięcej problemów. Dla mnie była nim umowa najmu lokalu, która z niewyjaśnionych przyczyn (czytaj niechęci zarządcy) leżała na biurku bez przekazania jej dalej czy też telefonu do nas aby wyjaśnić pewne kwestie.

Cóż - bądźcie na to gotowi, to dopiero początek niespodzianek ;)